Tam gdzie szanty szuwarowo-bagienne

Międzynarodowy Festiwal Piosenki Żeglarskiej „Shanties” – Kraków 2020
Wieści Kamil Piotrowski 15 lutego 2020
38 Festiwal Shanties Fot. Basia Wójcik
Na trzech scenach w trakcie piętnastu koncertów wystąpi blisko dwustu wykonawców z Polski, Anglii i USA. Koncertom towarzyszyć będą wystawy, projekcje filmów, kiermasz żeglarski, happening szantowy i wiele innych wydarzeń. Radio Kraków, Kino Kijów i tawernę Stary Port odwiedzi łącznie kilka tysięcy fanów mokrego folku. Będą też premiery, w tym Magazynu „Shantyman”.

„Dziób festiwalowego żaglowca kierujemy na jeziora. Wracamy, bo jak śpiewa bard Jerzy Porębski Na jeziorach pięknie dzisiaj… Płyniemy, by sprawdzić czy rzeczywiście tak jest…” – piszą organizatorzy festiwalu, ogłaszając tytuł kolejnej, już 39. edycji Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Żeglarskiej „Shanties”. A tytuł ten to „Wróćmy na jeziora”. I jest to tytuł wielce wymowny i oddający hołd tym akwenom, na których tak naprawdę narodziła się przecież polska piosenka żeglarska – dowcipnie nazwana „szantą szuwarowo bagienną” przez – jedni twierdzą Mirka „Kovala” Kowalewskiego, inni, w tym sam Koval, że przez śp. Michała „Lucjusza” Kowalczyka (największego barda i piewcę jezior mazurskich). To przecież – przyznajmy – na jeziorach nasze dzisiejsze szantowe i żeglarskie gwiazdy zdobywały nie tylko pierwsze szlify w żeglowaniu, ale i w występowaniu przed publicznością. To wreszcie nad jeziorami Szanowny Widzu, Festiwalowiczu, miałeś największe szanse, by swoich ulubionych wykonawców spotkać i posłuchać. Tak, jeziora dla polskiej sceny piosenki żeglarskiej były i są bardzo ważne. To one zastąpiły nam oceany, morza, to na nich powstawały nasze polskie „morskie opowieści”, których wysłuchiwaliśmy później na koncertach w tawernach i na festiwalach. Tak, zdecydowanie jeziora cudne są i godne bycia bohaterem festiwalu!

Jak Mazurscy Kolumbowie A.D. 2020

W tym roku w Krakowie organizatorzy i wykonawcy postarają się przywołać atmosferę, jaka panuje nad jeziorami. Czy im się uda? Zobaczymy. Mają w zanadrzu kilka atutów. To przede wszystkim koncerty. Jeśli mogę jakieś polecić to…

Ponownie gościć będziemy w kameralnej sali Radia Kraków w trakcie czwartkowego balladowego koncertu naszych największych żeglarskich bardów i – uwaga! – jednej bardessy (wywiad z nią będziecie mogli przeczytać w specjalnej Festiwalowej Gazecie „Shanties”, ale o tym za chwilę). Kto lubi krainę łagodności, kto ceni kameralny klimat, nie może tego koncertu opuścić! Zapewniam, że naśpiewacie się tam dowoli.

Piątek to już kino Kijów i najpierw, przed południem spotkanie Klangów z dzieciakami, a później wieczorny koncert piosenki, gdzie będzie miała miejsce premiera nowego projektu grup Ryczące Dwudziestki oraz The Nierobbers, którego efektem jest niezwykła płyta, która ujrzała światło dzienne w ub.r. (o niej niebawem), a bohaterem Jerzy Porębski i oczywiście jego piosenki.

Bohater tego koncertu, jak sam o sobie mówi, nie śpiewa szant, bo są od tego lepsi, on śpiewa piosenki „wiatru, wody i przygody”, i to od 35 lat! I te 35 lat na scenie będzie świętował Mirek Kowalewski wraz z grupą Zejman i Garkumpel (i swoje 65 urodziny!), na koncercie nocnym. Będą goście (m.in. Formacja, Mietek Folk Olsztyn, Klang), będą dawno niesłyszane, cudowne piosenki i będzie nowiutka płyta (też w Festiwalowej Gazecie „Shanties” opowiada o niej Zbyszek Murawski).

Sobota będzie należeć do jubileuszy i koncertów wspomnieniowych, ale nie zabraknie i akcentu szantowego. Ja z pewnością wybiorę się na Rynek poszancić z chórem „Zawisza Czarny”. Wieczorem zasiądę w Kinie Kijów, by zmarłemu w sierpniu ub. r. kapitanowi Andrzejowi Mendygrałowi, m.in. piosenki jego autorstwa zaśpiewać wraz z jego muzycznymi przyjaciółmi. Pewnie przy niejednej „szancie” tego wieczoru zdziwicie się, że jest jego autorstwa, a napisał i obdzielił swoimi tekstami niemałą rzeszę wykonawców. Choć nie ma tego w oficjalnym programie tego koncertu z pewnością powspominamy też, wraz z Czterema Refami, Jurka Rogackiego (obaj panowie wszak bardzo się przyjaźnili, nawet odeszli z tego padołu niemal razem). 

Jubileusz jubileuszy!

Są dwa zespoły, które na swych barkach ciągnęły trudne początki formowania się polskiej sceny tradycyjnego folku morskiego (choć członkowie obu zarzekają się, że nie świadomie – co zrozumiałe, i że nie to było celem, samo wyszło – co oczywiste :D), w tym szant i współczesnej piosenki żeglarskiej. Dwie legendy, dwa mistrzowskie składy, od których uczyli się pozostali. Dla mnie to Cztery Refy i Stare Dzwony. I to jubileusz tych drugich świętować będziemy na sobotnim koncercie nocnym (o tym m.in. jakie były ich początki poczytacie w pierwszym po latach przerwy, Magazynie „Shantyman” w wywiadzie z Siurawą, a nieco później na Szanty24.pl).

 

Niedziela, przed południem (11:00), to dziwna pora na koncert, ale nie dla prawdziwego fana szanty – marynarskiej pieśni pracy. Ten obowiązkowo zamelduje się na pokładzie koncertu „szanty klasycznej”, by nie ominąć prawdziwego smaczku tegorocznego „Shanties” – koncertu szantymenów z towarzyszeniem Chóru „Zawisza Czarny”. Nie zaśpijcie, bo tego dnia, solo, jak prawdziwi szantymeni pieśni pracy pociągną m.in. Marek Szurawski, Ryszard Muzaj, Jerzy Ozaist, Henryk Czekała „Szkot”, Wojtek „Sęp” Dudziński, Maciej Łuczak i inni.

Poza tym to jedna z niewielu okazji (niestety!), by na żywo posłuchać polskiej formacji North Wind.

Nie omijajcie też koncertów naszych gości z zagranicy: amerykańskiego Bounding Main (byli już w Krakowie w 2010 r.) oraz anglików The Longest Johns. Oba zespoły śpiewają perfekcyjnie a cappella, oba wprowadziły do klasycznych pieśni morza współczesne, nowoczesne aranżacje, oba prezentują dawne pieśni (i współczesne) na swój, oryginalny sposób, doskonale się przy tym bawią się na scenie.

Komu będzie mało muzyki tego oczywiście kieruję w gościnne progi tawerny Stary Port, gdzie muzyka na żywo w trakcie festiwalu praktycznie milknie tylko na kilka godzin.

Nie zapomnijcie o oddechu, bo obok koncertów będą też inne atrakcje, które umilą Wam czas oczekiwania na kolejne koncerty (nie wspominając o lekturze Magazynu Miłośników Kultury Morza Shantyman oraz Festiwalowej Gazety Shanties). Na pewno polecam projekcje dwóch filmów. Jeden z nich oparty jest o historię Andrzeja Grzeli, czyli Qni z Ryczących Dwudziestek. Mowa o filmie w reżyserii Macieja Stuhra „II koncert na wiolonczelę i orkiestrę”. Koniecznie trzeba go zobaczyć!

Szczegóły znajdziecie na stronie festiwalu „Shanties” oraz w naszym dziale „koncerty

 

39 Międzynarodowy Festiwal Piosenki Żeglarskiej „Shanties”, 20-23.02.2020, Kraków
Serwis Szanty24.pl jest partnerem wydarzenia

Komentarze

dodaj własny komentarz
Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy
Bądź na bieżąco, zapisz się na powiadomienia o nowych artykułach: