O piratach i bitwach

Jubileuszowa trasa Mietek Folk
Wieści Kamil Piotrowski 16 października 2013
Mietek Folk Fot. Kamil Piotrowski
„W 2013 mija 25 lat od powstania zespołu Mietek Folk. Ćwierć wieku wspólnego grania to dla nas czas niezwykłej przygody, odkryć i spotkań oraz ciągłej inspiracji ludźmi, doświadczeniami i miejscami, jakie los stawiał na naszej muzycznej drodze“ - piszą muzycy na swojej www. Właśnie trwa ich trasa koncertowa, którą zespół chce podziękować fanom za te ćwierć wieku.

Zespół Mietek Folk poznałem na jednym z festiwali piosenki… turystycznej, bo na początku lat 90. XX w. tak to wtedy bywało. Koncert pamiętam do dziś, bo było to dla mnie coś niespotykanego dotąd na turystycznej imprezie. Wokół góry, łąki, polany, a tu dość ostro, paru gości śpiewa o... piratach. Z czasem panowie częściej zaczęli pojawiać się na scenie żeglarskiej, a w ich repertuarze autorskie pieśni o bitwach, piratach, stanowiły większość.

Na świecie, zespoły tego typu określa się krótko terminem „pirates“ czy "pirates folk". W Europie z reguły w tej działce większość mają zespoły rockowe, a nawet metalowe i jest to dość mocna muzyczna nisza. Charakter tekstów pasuje do takiej stylistyki idealnie. Za oceanem dziś pod hasłem „pirates" kryją się z kolei, zespoły, które traktują temat bardziej teatralnie, tworzą całe szoł, ze strojami, narracją, śpiewem a cappella i akustycznym instrymentarium. Taka forma opowieści o piratach jest w USA dość rozpowszechniona, funkcjonuje jednak z reguły poza nurtem tradycyjnym.

U nas grup podobnych Mietkom było/jest raptem kilka w historii. Mietek Folk ostał się najdłużej, a charakterem i podejściem plasuje się gdzieś pomiędzy Europą i Ameryką. Grają rockowo, dominujący instrument to gitary (ale elektroakustyki), a podczas koncertów pojawia się też u nich element spektaklu, bywają też stroje stylizowane na te z epoki dawnych żaglowców. Teksty i melodie, to współczesne, autorskie kompozycje, w stylistyce jednak bardziej rockowej.

W przeciwieństwie za to do amerykańskich „pirates", Mietek Folk zawsze funkcjonował w środowisku muzyków związanych z wodą i żeglowaniem, z niego po części się wywodzą. Regularnie gościli na większości festiwali żeglarskich, stając się ważnym wykonawcą polskiej sceny muzyki dla żeglarzy i fanów morskich opowieści. Na afterkach zdarza im się też poszancić. Choć repertuar tradycyjny nie jest ich mocną stroną - to zostawiają klasykom - dla wielu stali się z latami swego rodzaju symbolem innego, bardziej ostrego grania i śpiewania o pływaniu.

Jak większości zespołów, nie ominęły ich zmiany składów, koncepcji muzycznych, trudnych chwil. I choć to co i jak grają i śpiewają także w naszych środowiskach folkowych budzi kontrowersje, lub neutralną obojętność (na "Kubryku" pewnie szybko nie wystąpią, ale na "Shanties" bywają regularnie), należy im oddać szacunek, za konsekwencję, za radość i energię z jaką wychodzą zawsze! na scenę, i za pasję grania. Przez te 25 lat zjechali Polskę wszerz i wzdłuż, koncertując wszędzie tam, gdzie ich zaproszono. Zyskali tym szacunek fanów i wierną ich grupę. Na koncie mają kilka płyt, w tym ostatnią "Live", nagraną podczas koncertu z okazji... 20 urodzin.

- „Z okazji 25 urodzin Mietek Folk zorganizowaliśmy trasę koncertową, podczas, której chcemy Wam zaprezentować zarówno „mietkowe greatest hits”, jak i nowe kompozycje przygotowane specjalnie na jubileusz. Koncerty odbędą się w miastach, które są wyjątkowe dla historii zespołu“ - zapraszają członkowie zespołu na swoje koncerty.
Za nami już dwa, w Bartoszycach i Gdańsku, przed nami jeszcze kilka wydarzeń:

  • 18.10.2013, godz. 20:0
    Clava Manum (dawniej Grawitacja), Olsztyn
  • 19.10.2013, godz. 20:00
    Festiwal „Muzyczne Perły“, Tawerna Czarna Perła, Warszawa
  • 25.10.2013, godz. 21:00
    Keja Pub, Łódź
  • 26.10.2013, godz. 20:00
    Klub ŁYKEND, Wrocław

Choć repertuar Mietek Folk nie jest tym, którego słucham, na ich koncertach raczej nie bywam, jednak na ostatnim festiwalu „Shanties“ w Krakowie, ze sporą dozą przyjemności (i nostalgii) wysłuchałem ich występu i muszę przyznać, że zrobił on na mnie dobre wrażenie.

Zapraszam w imieniu Mietek Folk do spotkań z nimi, a ja życzę im wszystkiego dobrego, nowych inspiracji, kolejnych fanów i udanego jubileuszu.

Komentarze

dodaj własny komentarz
Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy