Marek wraca w duecie

oJ taM znów koncertuje
Wieści Kamil Piotrowski 26 października 2012
Marek Mazurski Fot. Kamil Piotrowski
Po kilkutygodniowym zawieszeniu, związanym ze zmianami w składzie, Marek Mazurski, lider i współzałożyciel częstochowskiej grupy oJ taM, wraca na scenę. Premiera w nowej odsłonie będzie miała miejsce dziś, tj. piątek 26.10, podczas koncertu w Marinie LOK nad jeziorem Turawskim, w województwie opolskim, w ramach organizowanego tam cyklu koncertów „Pieśni spod żagli”.

Zespół oJ taM na początku istniał jako duet w składzie Justyna Rodasik i Marek Mazurski. Ta dwójka pozgarniała kilkanaście nagród festiwalowych, wystąpiła nawet zagranicą, a urzekała jurorów prawdziwością tekstów i dobrą ich interpretacją. W 2011 roku po dokoptowaniu do składu skrzypaczki Jolanty Gackiej i basisty Jacka Kądziołki (którzy opuścili zespół Passat) zaczęli, znów "uderzyli w Duży Dzwon" (nagroda na PPP w Tychach). Powiały dobre wiatry, i grupa ponownie zaczęła triumfować w konkursach i występować coraz częściej z autorskimi koncertami.

Jednak na początku września b.r. gruchnęła wieść o tym, iż zespół opuściły aż trzy osoby (pisaliśmy o tym tutaj) i oJ taM z dnia na dzień przestał praktycznie istnieć. Do czasu.

Dobra wiadomość dla fanów jest taka, że grupa wraca do grania, jednak jak się spodziewaliśmy, już bez Joli, Justyny i Jacka. Marek zebrał nowych muzyków, z którymi pracuje nad materiałem. Jak podkreśla dzisiejszy koncert nie będzie jeszcze w ostatecznym składzie. A zagra go w duecie ze skrzypaczką Karoliną Berniak, studentką Akademii Muzycznej w Katowicach.

- Do następnego koncertu przygotowuje się już Tomek Kołaczyk (kiedyś w Drake), grający na basie akustycznym i instrumentach dętych. Na tą chwilę brak jeszcze drugiego lead wokalu. Dziewczyna, z którą pracowałem nad materiałem od prawie dwóch miesięcy, wycofała się w ostatniej chwili - napisał do nas Marek Mazurski.

O tym z kolei jaki będzie ten pierwszy koncert nowego oJ taM pisze tak:

- Aranże opracowywane są pod mój wokal. Skrzypce zabrzmią folkowo z domieszką klasycznej elegancji. Koncert dla mnie szczególny. Za kilka dni zespół, który założyłem będzie miał siódme urodziny, a ja jestem świeżym, bo tegotygodniowym 40-latkiem.

I jak tu nie wierzyć, że życie zaczyna się po czterdziestce? Jubilatowi i pozostałym muzykom życzymy udanego koncertu a was na niego zapraszamy. Szczegóły znajdziecie w naszym dziale „koncerty”.

Dla chętnej osoby mamy podwójną wejściówkę na ten koncert, by ją zdobyć trzeba do nas napisać.

Kup przez internet

Komentarze

dodaj własny komentarz
Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy