Znów się wychyliły

Nowa płyta Indygo
Wieści Kamil Piotrowski 30 lipca 2013
Płyty No Longer Whaling Waves Fot. Natalia Daszkowska
Mówi się, że dopiero druga płyta pokazuje potencjał zespołu. Właśnie dziś trafił do rąk ośmiu dziewczyn ze Śląska ich drugi krążek. Mini album, na którym znalazły się utwory wykonywane wyłącznie a cappella. Płyta objętościowo i wizualnie wydaje się być skromnym wydawnictwem, ale to tylko pozory. W niczym nie ustępuje standardowym CD. Płyta trafia właśnie do dystrybucji.

Płyta, a w zasadzie EP-ka, czyli mini album, zawiera dziesięć utworów. Są to zarówno tradycyjne pieśni morza, jak i współczesne morskie ballady. W sumie ok 30 minut muzyki. Nagrań dokonano tam, gdzie powstawała ich pierwsza płyta Oddech morza, czyli w Edukacyjnym Studiu Nagrań w Młodzieżowym Domu Kultury w Gliwicach, gdzie dziewczyny od początku, pod okiem Dominiki Płonki, zgłębiały tajniki śpiewu i m.in. morskiego repertuaru.

Wydawnictwo zostało przygotowane z myślą o Festiwalu w Paimpol, na który Indygo już za chwilę się wybiera. Dlatego większość z zarejestrowanych pieśni to anglojęzyczne, tradycyjne szanty. Ale to nie jedyny powód sięgnięcia po klasyczny repertuar. Sporo wyjaśnia sam tytuł płyty No Longer Whaling Wives. Tak tłumaczy go Aleksandra Sieja:

- Whaling wives to żony żeglarzy, które wyruszały z mężami na morze i podczas rejsu zajmowały się lekkimi pracami, np. cerowaniem żagli, pomagały przy nawigacji i prowadzeniu finansów, a poza tym raczej się nudziły i wychowywały dzieci. Generalnie były jednak bardziej ambitne, ale miały się 'nie wychylać', nie mogły integrować się z resztą załogi. My z kolei, z naszym podejściem do muzyki, którą wykonujemy, trochę się 'wychylamy'. Już sam fakt, że młode kobiety śpiewają pieśni pracy dawnych pokładów może się niektórym fanom nie podobać, a my na dodatek wykonujemy je w nietypowych, często odważnych aranżacjach. Ale my nie chcemy kroczyć utartym szlakiem. Nie chcemy być tymi, które nie mogą się wychylać. Odnajdujemy swój styl i chcemy iść do przodu. Może nam też uda się wnieść coś nowego i dobrego do szant“.

Aranżacje utworów to sprawka Dominiki Płonki, oprócz utworu Fisherman’s Lassie, który jest aranżacyjnym dziełem Oli Sieji. Nagrania realizował Grzegorz Gutowski, a okładkę zaprojektowała firma Filminati.

Płytę nagrano w składzie: Izabella Flasińska, Sylwia Grochowska, Karolina Wolna, Sara Mroczkowska, Agnieszka Wypych, Natalia Daszkowska, Aneta Daszkowska i Aleksandra Sieja. A track lista prezentuje się następująco:

  1. The River is Flowing (sł. i muz. tradycyjne)
  2. Fire Maringo (sł. i muz. tradycyjne)
  3. Whisky (sł. K. Grzela, M. Dziuk, H. Kubicka, muz. tradycyjna)
  4. Pump Shanty (sł. i muz. Tony Goodenough)
  5. Rolling Down The River (sł. i muz. tradycyjne)
  6. Fisherman’s Lassie (sł. i muz. tradycyjne)
  7. London Julies (sł. i muz. tradycyjne)
  8. Trois Marins de Groix (sł. i muz. tradycyjne)
  9. Pull Down Below (sł. i muz. tradycyjne)
  10. Walhalla - Pieśń Walkirii (sł. E. Frieman, muz.tradycyjna)

Już wkrótce płyta będzie u nas do zdobycia w konkursach, śledźcie portal i naszego fejsbuka. A na razie prezentujemy Wam, jako pierwsi w sieci, mix fragmentów wszystkich utworów z płyty, zapraszamy do odsłuchu.

No Longer Whaling Waves - Mix

EP No Longer Whaling Wives - Indygo
Portal Szanty24.pl jest patronem medialnym wydawnictwa

Komentarze

dodaj własny komentarz Zobacz więcej

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy