Wszystko zagrało

Koncert charytatywny „Bytom dla Qni”
Relacje Kamil Piotrowski 10 października 2015
Bytom dla Qni Fot. Kamil Piotrowski
Nigdy dotąd w Bytomiu nie było takiego koncertu. Cała bytomska scena żeglarska, ci co na codzień w tym mieście tworzą i ci co z nim są związani z racji zamieszkania, zebrali się pod jednym dachem, by wesprzeć w potrzebie jednego z nich – Andrzeja Grzelę. Sala Beceku wypełniona po brzegi, a nawet bardziej, przez ponad cztery godziny śpiewała, dopingowała i co najważniejsze, licytowała.

Ponad 5,5 tysiąca złotych z licytacji, ponad 5 tysięcy wrzucone do puszki i ponad 400 sprzedanych biletów (30 zł sztuka), oto efekt sobotniego (19 września) koncertu „Bytom dla Qni”. Ostateczne zebrano ponad 20 tysięcy złotych! Brawo Bytom!

Muzycznie zaczęło się od „Pora w morze nam”, zaśpiewanego przez wszystkie zespoły, biorące udział w tym koncercie, a więc Brasy, Happy Crew, Szkocką Trupę, Sąsiadów, Ryczące Dwudziestki, Mechaników Shanty i… Watersztagi! To taki zwyczaj, który wprowadziliśmy kiedyś na rozpoczęcie naszego Festiwalu Morza "Nad Kanałem" w Gliwicach, potem widziałem też na PPP. Fajnie zagrało i w Bytomiu. Napięcie już tylko rosło.

Każdy z zespołów miał ok 20-25 minut na scenie, co z reguły wystarczało na 5-6 utworów, więc były to raczej krótkie prezentacje, ale wszyscy zmobilizowani, pokazali co mają najlepszego, najnowszego, najbardziej znanego. Zaczęli Brasy, później kolejno Sąsiedzi, Happy Crew, Szkocka Trupa, Ryczące Dwudziestki i na koniec Mechanicy Shanty. Klimat na scenie, przed sceną, za sceną był niesamowity.

Na widowni zasiadła spora reprezentacja dawnych członków Harcerskiej Drużyny Wodnej, od której całe „szantowanie” w Bytomiu się zaczęło. Nic więc dziwnego, że kolejne opowieści zespołów, wspomnienia, zwłaszcza Szkota i Sępa, Wikliny czy prowadzącego całość Rafała Gołąbowskiego „Pytona”, wywoływały, a to gromki aplauz, a to salwy śmiechu. Oni byli wśród swoich i to się cały czas czuło.

Wydarzeniem koncertu z pewnością było pojawienie się na scenie tych, którzy już od dawna razem nie śpiewają, ale wraz z Ryczącycmi rozkręcali to bytomskie śpiewanie o morzu, czyli Watersztagów, którzy po niemal 20 latach, specjalnie na ten koncert się zebrali (jeden przybył aż z Gdańska), choć nie do końca w oryginalnym składzie, bowiem Krzyśka „Kanfisa” Berlińskiego, Rafała „Pytona” Gołąbowskiego i Marka „Wiklinę” Wiklińskiego wsparli tego dnia koledzy z innych dawnych bytomskich zespołów – Wojtek „Paluch” Paluszkiewicz (z Wikliną i Kanfisem tworzyli trio V) oraz Maciek „Buchcik” Buchta (Kaktusy - najmłodszy laureat Grand Prix "Shanties"!). Panowie zaśpiewali co prawda krócej niż pozostali, ale aplauzu mogli im pozazdrościć wszyscy. Piękny moment koncertu i wspaniała niespodzianka.

Wzruszającą chwilą było pojawienie się na scenie Danusi Grzeli, która opowiedziała co się wydarzyło z Andrzejem od momentu wylewu do teraz. Okazuje się, że Los-Matrix-Bóg, czy inna siła wyższa, cały czas nad Andrzejem czuwali, sprowadzając co rusz jakieś cuda ratujące mu życie.
Cudem było, że Andrzej zachował przez pierwsze chwile wylewu kontakt i mógł gestami przekazać by go nie kładziono, co mogło być tragiczne w skutkach. Fakt, że szybko trafił do właściwych lekarzy (w niedzielę!), którzy błyskawicznie podjęli właściwe decyzje, to znów ukłon losu w jego stronę. Tak jak to, że krew nie dotarła do rdzenia – co znów graniczyło z cudem – kolejny dar „opiekunów”. Takich zdarzeń po drodze było kilka – mówiła Danka - co daje wszystkim nadzieję, że los dalej będzie dla Andrzeja i rodziny łaskawy. Widziałem jak wiele osób na sali, w trakcie tej opowieści, ocierało łzy.

Ważnymi momentami były oczywiście licytacje przedmiotów, które przekazali na aukcje przyjaciele, wykonawcy. Jednym z nich był portret Andrzeja, który zlicytował Prezydent Bytomia – Damian Bartyla, który objął patronatem ten koncert - dziękujemy bardzo! Później było równie bogato, a w rękach Pytona, który dwoił się i troił, szalał wręcz na scenie, były m.in. poroże renifera (prosto z Arktyki), kaukaski kindżał (spod Elbrusa), medal za III miejsce na Shanties (jedyny taki, słowem unikat), beskidzkie koronki (ręcznie dziergane), płyty, w tym słynny analog Mechaników Shanty z podpisami muzyków złożonych w roku jej wydania. Zabawne było to, że wylicytował ją - w imieniu nabywcy, będąc z nim w kontakcie telefonicznym – sam Szkot (poszła za 1050 zł!). Wiele przedmiotów nie udało się wystawić do licytacji ze względu na brak czasu. Zaglądajcie na www i FB Ryczących Dwudziestek. Będą tam licytowane.

Na finał – zdrowo po 22:00 – wszyscy zgromadzeni, wraz z wykonawcami odśpiewali oczywiście „Pożegnanie Liverpoolu”.

Wspaniały wieczór, cudowna atmosfera, serce rosło gdy patrzyłem na wypełnioną po brzegi salę i kolejne złotówki, które płynęły na rzecz wsparcia leczenia Andrzeja.

Osobiście dodam, że kolejnym cudem Andrzeja było właśnie zebranie do kupy szantowców z Bytomia. Ojcowie dyrektorzy całego zamieszania czyli Wojtek „Sęp” Dudziński, Irek „Yoku” Herisz oraz niżej podpisany, już zapowiadają kontynuację imprezy za rok. Wszyscy wierzą, że z Andrzejem na scenie. Mikrofon cały czas na niego czeka.

Ci, którzy nie mogli przybyć, mogą zajrzeć do galerii, które już są w sieci
Magda Emka Borucka
Marzena Dec


PS. Wielkie podziękowania od nas wszystkich dla Prezydenta Bytomia Damiana Bartyli za patronat, wsparcie i obecność, dla Fundacji Hals (Ani i Krzyśkowi Bobrowiczów), Bytomskiego Centrum Kultury (całej załogi, od dyrekcji – Ilona Łuczak, przez marketing – Kasia Lazar, PR – Agnieszka Skowronek, Grafikę – Tomasz Pogoda i Impresariat – Wiesiu Ciecieręga, po panie w kasach i panów z technicznego - za pomoc), dla Młodzieżowego Domu Kultury nr 1, akustyka – Wojtka Śpiewaka, wolontariuszy, tych którzy z plakatami biegali po mieście, i tych, którzy kwestowali podczas koncertu, tych którzy fotografowali (Emka, Marzenia), dla drukarni (Paweł Hutny), zespołów i wszystkich, którzy pomogli, wylicytowali, kupili bilet, wrzucili do puszki, byli z nami duchem i myślami; wreszcie patronom medialnym: Życiu Bytomskiemu, Radiu Piekary, portalom BytomOnline.pl, Bytomski.pl, KulturalnyBytom.pl, telewizji Sfera, folk24.pl i wszystkim mediom, które zamieściły informację o koncercie. Jeszcze raz Neptun Wam Zapłać!


„Bytom dla Qni”, 19.09.2015, Becek, Bytom

Portal Szanty24.pl był patronem medialnym wydarzenia

Kup przez internet

Komentarze

dodaj własny komentarz
Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.

Jesteś tutaj:

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy