Niech zabrzmi pieśń

XXX Łódzkie Spotkania z Piosenką Żeglarską Kubryk
Wieści Kamil Piotrowski 30 kwietnia 2014
29 Łódzkie Spotkania z Piosenką Żeglarską Kubryk Fot. Tomasz Goliński
Niewiele w naszym kraju jest festiwali, które istnieją nieprzerwanie od 30 lat, a takich, na których tradycyjny folk morski jest podstawą programową, na których brzmią głównie pieśni dawnych pokładów, zarówno te czasu wolnego (kubryku) jak i te służące pracy (szanty) ze świecą szukać. Właściwie taki festiwal jest tylko jeden, o dziwo w nazwie nie ma przymiotnika „szantowy“.

Tradycyjnie w połowie maja, w Łodzi, w związanym już od ponad 20 lat z festiwalem, Łódzkim Domu Kultury, odbędą się po raz 30, Łódzkie Spotkania z Piosenką Żeglarską „Kubryk“.
Gospodarzami imprezy są Cztery Refy, a szefem-dyrektorem (choć on sam tytułowania nie lubi) jest Jerzy Rogacki. Osoby gospodarzy, ich podejście do repertuaru, jaki wykonują, inspiracje i osobiste zainteresowania, od początku imprezy determinują jej program.

- Pokazując szerokie spektrum tematów i form (od spokojnych ballad z pogranicza morza i lądu do pełnokrwistych szant) i podkreślając związki "muzyki mórz i oceanów" z muzyką folk, spełnia także rolę edukacyjną. - piszą organizatorzy na festiwalowej stronie.

Przez trzydzieści lat festiwal wyrobił sobie opinię tego najbardziej tradycyjnego i nie są to czcze przechwałki, bo jak świat światem, na „Kubryku“ zespołów, które nie mają w repertuarze tradycyjnych utworów, nie śpiewają szant, nie grają tradycyjnego folku, nie inspirują się maritime folkiem nie uświadczysz. A gitarom elektrycznym, perkusjom wstęp jest… odradzany.

W całej historii festiwal miał swoje chwile chwały, były specjalne premiery płytowe, wykonawcy niespotykani nigdzie indziej, aż trzy dni koncertowe, huczne imprezy pofestiwalowe, były specjalnie na festiwal planowane powroty gwiazd (Ryczące Dwudziestki, Packet), był i konkurs debiutów. Dziś już tak hucznie nie bywa, ale nadal parę elementów, poza linią programową, jest niezmiennych do dziś.

Niezmienną jest Publiczność, uchodząca za jedną z najbardziej wyrobionych szantowo w kraju. Nagroda Publiczności Kubryku jest do dziś jedną z najbardziej cenionych wśród wykonawców polskiej sceny. Nie zmieniła się też jej forma - tradycyjna zrzutka do kapelusza, częściowo konsumowana później w tawernie.
Od lat wizytówką „Kubryku“ jest komfort akustyczny i normalnie działające nagłośnienie sali. Wydaje się, że to sprawa oczywista, ale nadal na wielu dużych imprezach jest to stały powód do narzekań, także doświadczonych artystów. Dzięki dobrym warunkom nagłośnieniowym (i oczywiście wykonawcom z czołówki sceny szantowej) od lat, na Kubryku poziom koncertów należy do najwyższych w kraju. Niezmienną jest wreszcie atmosfera - domowa, przyjacielska, fantastyczna, do czego niewątpliwie przyczynia się konferansjer - też stały od początku, jak czytamy na stronie festiwalu "element dekoracji" - Andrzej "Śmigiel" Śmigielski.

Pierwsza edycja festiwalu odbyła się w 1985 r. w sali kinowej Politechniki Łódzkiej. Później festiwal wędrował jeszcze po kilku lokalizacjach, by ostatecznie osiąść w ŁDK. Były też koncerty poza Łodzią. Do dziś wspominany jest Ośrodek w Wiśniowej Górze, gdzie odbywały się jedne z najlepszych imprez integracyjnych czy wypady nad Zalew Sulejowski, łączące śpiewanie z żeglarstwem, gdzie odbywały się nawet Regaty Kubrykowe (na ogół związane z uroczystym rozpoczęciem sezonu).

Wystąpili na festiwalu wszyscy liczący się w szantach wykonawcy, ci których dziś można słuchać w specjalnych koncertach t.zw. „szanty klasycznej“ na innych imprezach. Raz na jakiś czas pojawiają się w Łodzi także wykonawcy zagraniczni. Byli tu m in.: Ken Stephens, Bob Lewis, John Vincent, Ian Woods, Graham Metcalfe, BOSUN'S CALL (Anglia), Johan Juckers, Jos Hollander, IRISH STEW (Fryzja). „Kubryk“ doczekał się też w 2011 r. pracy licencjackiej Natalii Tomczyk zatytułowanej: 
Kultura żeglarska w Łodzi na przykładzie festiwalu Kubryk.

Festiwal ma także swoich naśladowców. "Kubryk" był m.in. wzorem dla, o 25 lat młodszego, gliwickiego Festiwalu Morza "Nad Kanałem".

Jak będzie w tym roku? Mimo corocznych ostatnio narzekań na braki finansowe, z zapowiedzi wygląda na to, że jubileuszowa, 30 edycja, choć może bez szampanów, tortów i sztucznych ogni, będzie ciekawa.

Pierwszy dzień rozpocznie koncert w Pubie Keja - gospodarzy Czterech Refów, oraz grupy Pod Wiatr i duetu Andrzej Korycki i Dominika Żukowska. Drugi dzień to już koncert główny w ŁDK, a w nim zaplanowano Męski Chór Szantowy im. Zawiszy Czarnego, Cztery Refy, North Cape, Formację, Sąsiadów, Mechaników Shanty, Grupę Trzymającą Ster, Flash Creep, Wikingowie.

Szczegóły znajdziecie niebawem w dziale „koncerty“. Tych, którzy bywali zapraszać chyba nie trzeba. Tym, którzy nie dotarli jeszcze, gorąco polecam.

Zdjęcia pochodzą z galerii Tomka Golińskiego - polecam.

XXX Łódzkie Spotkania z Piosenką Żeglarską Kubryk, 16-17.05.2014, ŁDK, Łódź
Portal Szanty24.pl jest patronem medialnym wydarzenia

Kup przez internet

Komentarze

dodaj własny komentarz
  • bartosik 30 kwietnia 2014, 15:15
    "Do dziś wspominany Ośrodek w „Wiśniowym Sadzie“, gdzie odbywały się najlepsze imprezy integracyjne"
    Ośrodek był w Wiśniowej Górze i nazywał się Relaks :) ale reszta się zgadza. :)
    Czy ta wypowiedź okazała się pomocna? Tak Nie
  • Kamil Piotrowski Bytom / Polska 3 maja 2014, 21:24
    taaaa, poprawiłem, jak się zorientowałem, ale dzięki za czujność ;)
    Czy ta wypowiedź okazała się pomocna? Tak Nie
  • Kamil Piotrowski Bytom / Polska 3 maja 2014, 21:27
    Zmiana w programie, niestety do Łodzi nie dotrze jednak grupa North Wind, zastąpili ją na liście Wikingowie. Jeszcze radziej goszcząca na festiwalach grupa niż NW, więc...
    Czy ta wypowiedź okazała się pomocna? Tak Nie
Zobacz więcej

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy