Na czterdzieści gardeł

Premiera płyty Męskiego Chóru Szantowego
Wieści Magdalena Borucka 21 maja 2015
Męski Chór Szantowy Zawisza Czarny Fot. Magdalena Borucka
Minęły ledwie trzy lata od powstania Męskiego Chóru Szantowego "Zawisza Czarny", a już doczekaliśmy się płyty, będącej podsumowaniem dotychczasowej ich działalności. Zapowiadane od jakiegoś czasu wodowanie krążka bezapelacyjnie odbędzie się w najbliższą sobotę. Ponownie wyruszymy w podróż do świata szanty klasycznej, ale po raz pierwszy będziemy mogli zabrać go także do domu.

W 2012 roku polska scena „szantowa” była świadkiem małego przełomu. Oto bowiem zaczął formować się pierwszy polski chór szantowy, składający się z ludzi morza - kapitanów, szkutników, dokerów, bosmanów, ale także żeglarzy i marynarzy, wspartych twarzami (i głosami!) znanymi już w świecie szantowym od lat. Pomysł Jacka Jakubowskiego okazał się nieco szalony, bo jak tu bezboleśnie połączyć tak wiele i tak różnych osobowości, doświadczeń ale - jak pokazał czas - trafiony.

Męski Chór Szantowy „Zawisza Czarny” ma w repertuarze głównie szanty - pieśni pracy dawnych pokładów, aranżowane na cztery głosy. Wykonywane przez kilkadziesiąt męskich głosów, robią imponujące wrażenie. Grają i śpiewają także współczesne piosenki żeglarskie. „Zawisze” dali się już poznać publiczności czołowych polskich festiwali żeglarskich, co rusz zaskakując nową interpretacją utworów dobrze znanych, ale i prawdziwych perełek ze świata. Podczas Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Żeglarskiej „Shanties” w Krakowie w 2014 r. otrzymali Nagrodę Prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego za autentyzm i wysoki poziom wykonania, a szef i założyciel chóru, Jacek Jakubowski (z chórem w tle) Grand Prix za koncert „Tawerna pod starym Zawiasem”. Brakowało już tylko płyty.

Mamy dobrą wiadomość. Otóż w najbliższą sobotę, 23 maja, na deskach Sali Koncertowej Zarządu Morskiego Portu Gdynia, odbędzie się specjalny koncert z okazji... wydania pierwszej płyty zespołu, zatytułowanej po prostu „Męski Chór Szantowy Zawisza Czarny”. Materiał nagrywany był w listopadzie ubiegłego roku w Gdyni.

- Znalazły się na niej klasyczne szanty i pieśni ceremonialne, materiał jest tradycyjny, śpiewany a'cappella, czyli taki, jaki znany jest z naszych koncertów - mówi Jacek Jakubowski, przygotowując chór do koncertu, podczas którego odbędzie się wodowanie płyty.

Chór zaprezentuje się w dwóch odsłonach: tradycyjnej a'cappella i bardziej folkowej, ze współczesnymi piosenkami żeglarskimi.

- Nie zabraknie także, nie do końca muzycznej niespodzianki - dodaje tajemniczo "Ojciec Dyrektor". A wszystko to pod czujnym okiem prowadzącego, Michała Juszczakiewicza.

Dochód z biletów-cegiełek (w cenie 30 złotych) przeznaczony będzie na działalność statutową Stowarzyszenia Męski Chór Szantowy „Zawisza Czarny”, powstałego w celu wspierania działania chóru i jego dalszego rozwoju.

- We'll rant and we'll roar like true British sailors - śpiewa 40 gardeł, mocno, surowo, po męsku - jak na pokładach żaglowców. Jak brzmią na płycie? Oni już wiedzą. My przekonamy się już niebawem. A zatem, kurs na Port!

Szczegóły w naszym dziale "koncerty".

Komentarze

dodaj własny komentarz
Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy