Kto nie był, gapa

Galeria
Po raz dwudziesty czwarty do Wrocławia, żądającego już tradycyjnie dostępu do morza, ściągnęły posiłki, by wesprzeć gród nad Odrą w tych dążeniach. Koncerty w Centrum Sztuki Impart oraz w klubie Łykend wypełniły cztery festiwalowe dni. W programie były aż dwa jubileusze, niespotykany zbyt często duet, czy wreszcie tradycyjne szanty, śpiewane a cappella. Niestety to już za nami.

Komentarze

dodaj własny komentarz
  • Daria Jaworzno / Polska 4 marca 2013, 16:16
    Ach, jak było cudnie!!! Trzy dni niesamowitych wrażeń i radości. Jedyny festiwal, na który jeżdżę regularnie i póki starczy sił - jeździć będę!!! I Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ MASZYNIE LOSUJĄCEJ :ppppp ONA JUŻ WIE, ZA CO :p
    Czy ta wypowiedź okazała się pomocna? Tak Nie
Zobacz więcej

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy