Korsarz, pirat czy odkrywca?

Opowieść o Sir Francisie Drake
Felietony Mariusz Bartosik 2 sierpnia 2012
Francis Drake urodził się w protestanckiej rodzinie, w Tavistock w hrabstwie Devon, w południowo-zachodniej Anglii. Data urodzin nie jest dokładnie ustalona, ale nastąpiło to w przedziale lat 1540-1545. Gdy miał ok. 9 lat zasiadająca na tronie angielskim królowa Maria przywracała w kraju katolicyzm.

Jego rodzina przeniosła się do Chatham w hrabstwie Kent. Mieszkali na starym, przeciekającym stateczku, a ojciec został protestanckim duchownym. Chłopaka ciągnęło na morze. W wieku 13 lat rozpoczął pracę u kupca prowadzącego handel przybrzeżny, a także zajmującego się handlem niewolnikami przywożonymi z Afryki do kolonii hiszpańskich. Tam nauczył się trudnego rzemiosła morskiego. Pracodawca tak polubił Drakea, że uczynił go swym spadkobiercą.

Po powrocie do Anglii

W 1566 roku spotkał swojego kuzyna Johna Hawkinsa, którego sława i bogactwo było znane w całej Anglii. Ten dał mu mały, pięćdziesięciotonowy bark Judith i wspólnie wyruszyli na wody Zatoki Meksykańskiej. Wyprawa Hawkinsa nie miała szczęścia - po sztormie uszkodzone jednostki musiały zacumować na redzie meksykańskiego portu San Juan de Ulua. Mieli zapewnienie o bezpieczeństwie od samego wicekróla kolonii. Jednak kiedy część załóg była na lądzie, Hiszpanie zaatakowali angielskie okręty, topiąc większość z nich, w tym okręt flagowy Hawkinsa Jesus of Lubeck. Anglicy zdołali uratować tylko dwa - jeden pod dowództwem Drakea, który mimo miażdżącej przewagi wroga, pod huraganowym ogniem z morza i lądu, przedarł się na otwarte morze. Bez zapasów, z rannymi na pokładzie ruszył w kierunku domu z jednym celem w sercu - zemścić się. Drugi okręt, z Hawkinsem na pokładzie dotarł do Anglii kilka tygodni później. Ten epizod pogłębiał nienawiść Drakea do katolików - w szczególności Hiszpanów.

Wsparcie Królowej Marii

Ta nienawiść powiększyła się jeszcze, kiedy na własne oczy zobaczył, jaki los spotyka Anglików, którzy dostają się w hiszpańskie ręce. Poprzysiągł zemstę na Hiszpanach. Mówił, że „będzie pływał po morzach krwi hiszpańskiej”. Ta wyprawa, mimo że niezbyt szczęśliwa, zwróciła uwagę królowej angielskiej na postać młodego, odważnego żeglarza. Dzięki jej pomocy, już samodzielnie, mając pod dowództwem kilka galeonów, wyruszył do Indii Zachodnich, gdzie złupił kilka galeonów oraz przechwycił ładunek srebra z kopalni amerykańskich. Pod jego ciosem padły najbogatsze miasta regionu - Santo Domingo i Cartagena. Kiedy w sierpniu 1573 roku zawinął do Plymouth mieszkańcy witali go jak bohatera. Nie wiemy jak wielkie skarby wtedy przywiózł, ale musiały być spore skoro jego część łupów wystarczyła na pokrycie udziału w wysokości 1/3 kosztów nowej wyprawy (wśród pozostałych udziałowców znalazła się królowa angielska - Elżbieta I).

Nowa wyprawa

W 1577 roku Drake wypłynął z Plymouth na czele pięciu okrętów. Oficjalnym celem wyprawy była Aleksandria w Egipcie, jednak, kiedy ląd zniknął za horyzontem, admirał wezwał swoich dowódców na pokład flagowej Złotej Łani i oświadczył im, iż płyną na Pacyfik. Na Atlantyku przechwycili statek, którego właściciel, Nuno da Silva dostał propozycję nie do odrzucenia. Albo, jako znawca wód wokół brzegów Ameryki Południowej, poprowadzi ich jako pilot, albo… wysiada w biegu. Da Silva nie miał wyjścia - poprowadził angielskie okręty na południe. W efekcie, po misji dla Anglików dostał w rekompensacie statek. Drake, stłumiwszy po drodze bunt jednego z kapitanów, wpłynął w sierpniu 1578 roku w Cieśninę Magellana, którą przepłynął w rekordowym czasie 16 dni. Na Pacyfik wpłynął tylko z jednym okrętem, ale to nie przeszkodziło mu zdobyć kilka galeonów przewożących bogactwa amerykańskich kolonii. Należał do nich słynny okręt Nuestra Senora de la Conception, zwany Cacafuego, przewożący skarby kolonii amerykańskich. Hiszpanie nie spodziewali się przeciwnika w tej części świata - ich jednostki nie były silnie uzbrojone. W efekcie stawały się łatwą zdobyczą dla Złotej Łani. Jego okręt był tak wypełniony zdobyczą, że musiano wyrzucić część ładunku.

Powrót do Plymouth

Drake pożeglował na północ próbując znaleźć Północne Przejście wokół Ameryki. O jego pobycie na zachodnich wybrzeżach Ameryki świadczy metalowa tablica, którą zostawił na znak przyłączenia Nowego Albionu (dzisiejsza Kalifornia) do korony. Próba powrotu drogą północną spełzła na niczym więc postanowił powrócić do Anglii ze wschodu. Po przebyciu Oceanu Spokojnego przez Moluki, Ocean Indyjski i Południowy Atlantyk dotarł do Plymouth opływając po raz drugi w dziejach ludzkości kulę ziemską. Był pierwszym dowódcą (i pierwszym Anglikiem), który tego dokonał (Magellan zmarł w trakcie podróży). Za ten wyczyn i przywiezione skarby warte półtora miliona dukatów, (równowartość sześcioletnich dochodów z kolonii Portugalskich) otrzymał od królowej tytuł szlachecki. Na podarowanej przez Elżbietę I szpadzie widniał ponoć napis, „Kto podniesie rękę na Ciebie, Drake, podniesie ją i na Nas.” Było to odważna decyzja - Anglia była oficjalnie w stanie pokoju z Hiszpanią. Przez swojego ambasadora Filip II domagał się głowy Drakea jako pirata. Elżbieta I nie zdecydowała się na taki ruch. Niektórzy twierdzą, że ta wyprawa przelała kielich goryczy i dała przyczynek do zorganizowania wyprawy hiszpańskiej, w celu ukarania krnąbrnej królowej.

Odwet

Kiedy w 1587 roku król Hiszpanii Filip II rozpoczął w Kadyksie gromadzenie floty inwazyjnej przeciwko Anglii królowa wysłała tam Drakea aby się rozejrzał w sytuacji. Ten zamiast przyglądać się przeciwnikowi, z charakterystyczną dla siebie brawurą, wdarł się na czele swych 30 galeonów do portu, zatopił 35 okrętów przeciwnika i uprowadził 5 statków wypchanych drogocennym towarem. Przy okazji spalił zapasy żywności przygotowane dla Armady oraz zgromadzone tam sezonowane drewno, tak niezbędne do budowy okrętów. Na zdobytych statkach były tajne papiery dotyczące handlu z Dalekim Wschodem, które w późniejszym czasie pomogły Anglii w pokonaniu dominacji hiszpańskiej na świecie.

Wielka Armada

Filip II nie wyciągnął wniosków z klęski w Kadyksie i w następnym roku wyprawił Niezwyciężoną Armadę, pod dowództwem księcia Medina Sidonii na podbój Anglii. Zgromadził potężne siły - na pokładach okrętów znajdowało się 17 000 ludzi, a same jednostki były pływającymi fortecami. W porcie Dunkierka zgromadzono kolejne 16 000 żołnierzy przygotowanych do inwazji. Anglicy nie posiadali tak silnej floty. Zgromadzili swoje siły pod dowództwem Admirała Charlesa Howarda, księcia Effingham. Głównodowodzący objął dowództwo „Ark Royal” o wyporności 800 ton, z 250-osobową załogą. Posiadane siły podzielił na eskadry, którymi dowodzili: Frobisher na okręcie  „Triumpth” (1.110 ton i 500 ludzi załogi), Howkins na „Victory” (800 ton, załoga 250 ludzi) oraz Drake, już jako wiceadmirał na „Revenge” (500 ton, 250 ludzi załogi), który ruszył wraz z innymi korsarzami do obrony swojej wyspy. Okazało się że koncepcja wykorzystania niewielkich, ale szybkich i zwinnych galeonów sprawdziła się. Nie mając sił do wystąpienia w otwartej bitwie, Anglicy rozpoczęli wojnę podjazdową. Atakowali z zaskoczenia, uderzając w niespodziewanych miejscach, zagarniając wszystkie osamotnione okręty.  Kiedy siły hiszpańskie stopniały Anglicy zaatakowali flotę hiszpańską w bitwie u przylądka Finisterre. Resztę dopełnił sztorm, który rozpętał się u zachodnich wybrzeży Szkocji. Hiszpańskie jednostki wyrzucało na skały wybrzeży Irlandii i Szkocji. Zdziesiątkowana flota hiszpańska musiała zrezygnować z zamiaru inwazji. Z 25 000 ludzi zaokrętowanych na pokłady do domu wróciło zaledwie 10 000.

Szczęście się odwraca

Drake po raz kolejny zostaje bohaterem narodowym. Jego zdobycie okrętu flagowego „Rosario” z Admirałem Pedro de Vales na pokładzie (i 55 tysiącami dukatów w złocie) rozeszło się lotem błyskawicy. Spłynęły na niego kolejne zaszczyty. Jako szanowany obywatel został wybrany do parlamentu. Jednak nie mógł żyć z dala od morza. W 1589 r. dowodził w wielkiej angielskiej wyprawie przeciw Portugalii. Zakończyła się ona całkowitą klęską, z piętnastu tysięcy ludzi do Anglii wróciło niespełna siedem tysięcy, a Drake został zdymisjonowany. Jednak seria porażek angielskich w kolejnych latach (wyprawa na Azory w 1591 r., gdzie zginął angielski wiceadmirał Sir Richard Grenville oraz spustoszenie wybrzeży Kornwalii przez Hiszpanów w 1595 roku) sprawiła, że Drake powrócił do łask. W sierpniu wspólnie z Hawkinsem dowodził angielską wyprawą do Indii Zachodnich. Ponownie wyprawa zakończyła się porażką. W listopadzie 1595 roku zmarł John Hawkins. Drake, został głównym dowódcą floty. W 1592 roku wyrusza ponownie w morze. Jego celem jest zdobycie najbogatszego miasta Ameryki Środkowej - Panamy. Tym razem szczęście go opuściło - zachorował na febrę i 1 stycznia 1596 roku zmarł, prawie u jej wrót. Pochowano go w ołowianej trumnie na dnie Morza Karaibskiego. Jego „Złota Łania” jeszcze za jego życia stała się pomnikiem narodowym - przez 100 lat stała przy nabrzeżu, a kiedy trzeba było ja rozebrać, z jej drewna zrobiono słynne fotele, które Karol II ofiarował najsłynniejszej uczelni angielskiej - Uniwersytetowi w Oxford.

Drake mniej znany

W swej burzliwej historii życia, pełnej przygód i przemocy ma Drake jeszcze jeden, zupełnie odmienny epizod. Był ponoć orędownikiem wykorzystania... ziemniaka. W niemieckim Offenburgu stoi jego pomnik z kwiatem tej rośliny w ręku. Napis na postumencie głosi „Sir Francisowi Drakeowi, który rozpowszechnił ziemniaki w Europie. Miliony rolników całego świata błogosławią jego nieśmiertelną pamięć. To ulga dla biedaków, bezcenny dar Boży, łagodzący okrutną nędzę”.

 

Komentarze

dodaj własny komentarz
Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy