marasol

Miasto:
Kraj:
Wyślij wiadomość Zaproś do znajomych

Wypowiedzi

  • 17 listopada 2013, 18:14 w Celtycki bard ze Śląska

    - Która jest godzina? -

    Siedzimy z Tadkiem w jakiejś naprawdę uroczej uliczce opodal Tarnowskiego rynku. Początki znajomości. Oberżysta przynosi nam piwo. A nawet kilka. Zatem, pewnie było już po "sztuce". Patrząc na Tadka myślałem, że mam do czynienia z dziwną mieszanką górnika, wykidajły i Matki Teresy. Po tych wszystkich latach, nadal zadawałem sobie pytanie - jak można obserwować "główny nurt", siedząc z uśmiechem na brzegu rzeki?
    Dzisiaj już wiem. Można. Trzeba znać swoją wartość i nie rozmieniać się na drobne.

    - Która jest godzina? -

    Zapytałem ponownie. Teraz nie pamiętam, czy zapomniałem zegarka, czy jeszcze na nowy nie było mnie stać, a ten z komunii przepiłem. Podszedł kelner. Naprawiliśmy stół. Tadek poprawił okulary. Przypominam sobie jego śląski, gardłowy akcent i dowcipy, które wtedy usłyszałem. Niekoniecznie nowe, ale w jego ustach nabierały nowego klimatu. Pamiętam jego ubiór. Wszyscy kupowali jakieś dziwne koszule, chore kamizeli i inne "stroje estradowe". Tadek tego nie robił. Wtedy się dziwiłem. Dzisiaj zazdroszczę. Już wiem. Siedział na brzegu rzeki i był ponad tym.

    - Tadek, kurwa, która jest godzina?!
    - W pół do pierdolonej dziesiątej...

Jesteś tutaj:

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy