Kochała żagle i szanty

Zmarła Monika Szwaja
Wieści Kamil Piotrowski 27 listopada 2015
Monika Szwaja Fot. Marzena Dec
Znów świat szantowy obiegła smutna wiadomość. Odeszła wielka miłośniczka szant i żagli. Gdy docierają takie wieści człowiekowi z początku trudno w nie uwierzyć. Przecież jeszcze nie tak dawno rozmawialiśmy, jutro miałem zadzwonić, planowaliśmy wspólny wyjazd na festiwal. Potem przychodzi smutek i żal. Jeszcze później strach, bo jak tu teraz sobie poradzić bez tej osoby?

W niedzielę nad ranem, 22 listopada, po ciężkiej chorobie, zmarła Monika Szwaja. Znaliśmy ją niemal wszyscy. Dla części z nas była dobrym duchem, przyjacielem, kibicem spod sceny, który nie szczędził dobrych słów, gdy zasłużyliśmy, ale i krytyki, gdy popełnialiśmy błędy. Dla większości członkinią, okazyjnej grupy Stare Dzwonnice, w której, wraz z przyjaciółkami, pojawiała się od kilku lat na dechach Rotundy, podczas festiwalu "Shanties".

Oprócz powieści zdarzało jej się także pisać teksty piosenek o tematyce żeglarskiej, morskiej. Takie na przykład (piękne ballady irlandzkie) znajdziecie na płycie pt. "Chodź ze mną", Wojtka "Sępa" Dudzińskiego, którą nagrał z towarzyszeniem Jolanty Koryckiej.

Monika napisała też słowa do jednej z moich ulubionych piosenek - "Czarnej Maryśki".

Świat znał ją jako autorkę poczytnych powieści. My będziemy ją pamiętać jako wielką miłośniczkę żagli, żeglarstwa i żeglarskich pieśni.

Dziękujemy Moniko.

Pogrzeb odbędzie się w sobotę 28 listopada na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. O godzinie 12:00 pożegnanie w kaplicy, natomiast o 12:30 - ceremonia pogrzebowa.

Galeria

Komentarze

dodaj własny komentarz
  • 1 z 1 osób uznało tę wypowiedź za pomocną
    J. R. 28 listopada 2015, 23:00
    :-(((
    Warto przeczytać, zwłaszcza jeśli ktoś tego wcześniej nie zrobił:
    http://studioopinii.pl/monika-szwaja-duza-nisza/
    Nadal aktualne.
    J. R.
    Czy ta wypowiedź okazała się pomocna? Tak Nie
Zobacz więcej

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy