Dwóch za Adama

Nowi członkowie, starych zespołów
Wieści Kamil Piotrowski 8 maja 2013
Włodek Dębski i Michał Mrozik Fot. Kamil Piotrowski
Nigdy nie wiadomo, czy nowy w grupie to los wygrany na loterii czy początek końca. Na pewno dla wszystkich, wykonawców jak i fanów to sytuacja, z którą trzeba się zmierzyć. Na Śląsku trwa obecnie prawdziwa zespołowa „Wiosna Ludów”. Przed sezonem Sąsiedzi, North Cape, Brasy i RO 20 zmienili lub powiększyli składy. Jak się okazuje to jednak nie był koniec roszad.

W styczniu zespół Sąsiedzi ogłosił, iż zaproszono do dalszej współpracy skrzypka Mirka Walczaka (kiedyś Duan), zastępującego przebywającą na „urlopie” Elę Król. Tym samym Sąsiedzi od początku roku grają już w siódemkę.

- Kiedyś zagraliśmy z altowiolistą i od tamtego czasu marzyło mi się by do zespołu wprowadzić altówkę. Barwa tego instrumentu, niska, miękka, głęboka idealnie uzupełnia nasze brzmienie. Mirka poznawaliśmy przez kilka miesięcy, gdy zastępował Elę i dobrze nam się współpracowało. Wnosił sporo nowych pomysłów no i wzmocnił znacząco nasze brzmenie wokalne. Gdy wróciła Ela, zaproponowaliśmy Mirkowi dłuższą współpracę. Jest skrzypkiem, ale zgodził się „przekwalifikować”, więc dlaczego nie spróbować? - tłumaczy zmiany w zespole Jakub Owczarek.

W kwietniu widzowie warszawskich koncertów Ryczących Dwudziestek mieli okazję poznać szóstego członka grupy - gitarzystę jazzowego Bohdana Lizonia. Na spotkaniu w naszej redakcji Andrzej Grzela tak tłumaczył to posunięcie:

- Pozostajemy wierni a cappella ale od zawsze byliśmy gitarowi. Zaczynaliśmy właśnie od śpiewania z akompaniamentem gitar. Był okres w naszej działalności, że wracaliśmy do nich rzadziej, ale ciągle nam towarzyszą. Szukamy teraz innych wyzwań, możliwości. Pracujemy nad stworzeniem nowej jakości, nowego brzmienia i pomyśleliśmy, że w realizacji tych planów, niezbędny jest nam zawodowy gitarzysta, który będzie potrafił wpasować się w nasz śpiew tak, by być jego naturalnym uzupełnieniem. Bohdan od razu nam się spodobał. Jest zawodowcem w każdym calu, poza tym także jest pasjonatem tego co robi, więc rozumiemy się prawie bez słów, a jazzowa stylistyka jego gry bardzo nam pasuje

Już 17 maja na koncercie w Rudzie Śląskiej będzie się można przekonać czy to prawda. Bilety jeszcze do nabycia u nas.

Kolejna, rewolucyjna zmiana nastąpiła w zespole Perły i Łotry. Adam Saczka, z powodów zawodowych, zawiesił współpracę z zespołem. Na chwilę, na Shanties zastąpił go Maciek Jędrzejko (i sprawił się bardzo dobrze). Jednak nie spełnią się życzenia niektórych, i to nie on, z wiadomych względów, zastąpi Adama. Ale mamy dobrą wiadomość, wakat w Perłach już uzupełniony, ba „zastępców” pojawiło się w zespole aż dwóch (sic!).

Od maja oficjalnie nowymi członkami PiŁ są Włodek „Trzeci” Dębski oraz Michał „Mroza“ Mrozik (obaj na zdjęciu powyżej). Pierwszy znany m.in. z występów ze Spinakerami, Trzecim Pokładem oraz solowych koncertów (np. na zimowym PPP całkiem niedawno), drugi to współzałożyciel i były członek zespołu North Cape. Ciekawostką jest fakt, że „Mroza” to ostatni ze składu Kejpsów, sprzed zawieszenia działalności w 2007 r., który „przerwał milczenie”. Przypomnijmy, że Piotr „Qdyś” Wiśniewski basuje w Banana Boat od stycznia 2009, Łukasz Drzewiecki, także basując, dokładnie rok później dołączył do Ryczących Dwudziestek, bracia Łukasz i Paweł Malcharek wraz z nowymi kolegami reaktywowali North Cape jesienią 2010 r. (pisaliśmy już, że wiosna przyniosła także zmiany w NC). 

Nowy skład Pereł i Łotrów będzie można poznać na planowanym w Tychach w czerwcu specjalnym koncercie. Śledźcie portalowy dział „koncerty”, jak tylko sprawa się potwierdzi podamy szczegóły.

Kup przez internet

Komentarze

dodaj własny komentarz Zobacz więcej

Jesteś tutaj:

Twoje konto

Newsletter

Zapisz się na cotygodniowy newsletter szantowy